BYĆ SOBĄ?

Sytuacja komplikuje się, gdy w człowieku istnieje kilk* różnych dążeń, niezgodnych wzajem ze sobą. Podświadomie każde z tych dążeń będzie niejako starało się uzyskać argumenty na swoją obronę dla osiągnięcia swojego celu. Wtedy mówi się, że człowiek jest „rozdarty wewnętrznie”, mówi się, że prowadzi swój „wewnętrzny pojedynek” — ale przecież nie on to czyni, dzieje się to „w nim”. Czynią to jego dą­żenia, z których raz jedno dochodzi do świadomości z dużą siłą i opa­nowuje ją, raz inne. A często w tak krótkich następujących po sobie odstępach czasu, że wydaje się, jakby istniały w świadomości równo­cześnie. Ale tak nie jest. I znów nasuwają się podstawowe pytania, tak silnie podkreślane w filozofii i psychologii hinduizmu i buddyzmu i tak słabo zarazem rozumiane w kulturze Zachodu: kto wybiera? Czy tylko silne dążenie przeważa nad słabszym i — drogą racjonali­zacji — dostarcza argumentów, że postąpiło się słusznie?

Cześć, mam na imię Gabriela i tego bloga stworzyłam, aby pisać tu o różnych ciekawostkach odnośnie mieszkań. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury bloga 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)